Trudna zima Śląska Wrocław. Odejścia zamiast wzmocnień?


Nieudana prywatyzacja, problemy finansowe i brak pieniędzy na transfery sprawiają, że zimą klub może stracić kilku ważnych zawodników.

10 stycznia 2026 Trudna zima Śląska Wrocław. Odejścia zamiast wzmocnień?

Śląsk Wrocław od dłuższego czasu przeżywa bardzo ciężki okres. Mimo niezłego miejsca w tabeli Betclic 1. Ligi sytuacja klubu pozostaje trudna. Kolejna próba prywatyzacji zakończyła się niepowodzeniem, co bezpośrednio wpływa na plany transferowe. W klubie nie zapowiada się na większą liczbę wzmocnień, a budżet znajduje się w bardzo złym stanie. Brak odejść oznacza, że do Wrocławia nie trafi żaden nowy zawodnik. Informacje te szybko wywołały falę spekulacji w mediach społecznościowych. Pojawiły się plotki o możliwych transferach do klubów krajowych i zagranicznych. Jeden z piłkarzy otrzymał już zgodę na szukanie nowego pracodawcy. W klubie panują mieszane nastroje i nikt nie jest w stanie jednoznacznie określić, ilu zawodników odejdzie przed rundą wiosenną.


Udostępnij na Udostępnij na

Niepewna przyszłość kadry WKS-u

Piłkarzem, który otrzymał zielone światło na odejście, jest Miłosz Kozak. 28-letni skrzydłowy trafił do Śląska Wrocław latem z Ruchu Chorzów, w którym spędził dwa sezony. Już wcześniej znajdował się w kręgu zainteresowań WKS-u, ponieważ po sezonie wicemistrzowskim klub sondował możliwość jego transferu. Ostatecznie do przenosin doszło jednak dopiero rok później. Kozak wydawał się logicznym wyborem i uchodził za jednego z ciekawszych skrzydłowych w pierwszej lidze. Transfer okazał się jednak dużym rozczarowaniem. Zawodnik rozegrał 15 spotkań i zdobył tylko jedną bramkę, a oczekiwania wobec niego były zdecydowanie większe. Decyzja o jego sprzedaży nie budzi więc większego zdziwienia.

Bliski odejścia jest również Jakub Jezierski. Wychowanek Śląska już latem był bliski zmiany klubu, a zainteresowanie wykazywały między innymi Raków Częstochowa oraz holenderskie FC Groningen. Ostatecznie 21-latek pozostał we Wrocławiu, jednak wiele wskazuje na to, że w najbliższych miesiącach opuści klub. Z końcem sezonu wygasa jego kontrakt, a zainteresowanie jego osobą stale rośnie. Najczęściej mówi się o transferze do Holandii, choć nie można wykluczyć pozostania w Polsce i przejścia do jednego z klubów Ekstraklasy.

Odejść może także kapitan zespołu, Serafin Szota. Jest on ważnym elementem drużyny prowadzonej przez Ante Šimundžę, jednak jego kontrakt wygasa po zakończeniu sezonu. Duże zainteresowanie jego usługami wykazuje Arka Gdynia, która rozważa transfer jeszcze w trwającym oknie. Taki scenariusz mógłby poważnie wpłynąć na atmosferę w szatni, a brak wzmocnień i odejście liderów mogą zakończyć się brakiem baraży o Ekstraklasę, co byłoby dla klubu bardzo poważnym ciosem. Jeśli chodzi o drugą drużynę, niemal pewne jest rozstanie z Simonem Schierackiem. Niemiec nie odgrywa istotnej roli sportowej, natomiast jego kontrakt generuje wysokie koszty. W klubie istnieje duża presja na zakończenie tej współpracy.

Plotki – kto jeszcze może odejść ze Śląska Wrocław ?

W kontekście potencjalnych odejść regularnie pojawia się nazwisko Piotra Samca-Talara, który obecnie uchodzi za najlepszego zawodnika Śląska Wrocław. Skrzydłowy ma za sobą bardzo dobrą rundę i był jednym z kluczowych piłkarzy ofensywy. Jego forma nie przeszła bez echa, dlatego zainteresowanie ze strony innych klubów wydaje się naturalne. Wcześniej łączono go z Koroną Kielce, jednak ostatecznie do transferu nie doszło. Na ten moment do klubu nie wpłynęła żadna konkretna oferta, choć według medialnych doniesień sytuację zawodnika uważnie monitoruje Motor Lublin. Niewykluczone, że temat jego odejścia wróci w przypadku trudnej sytuacji finansowej Śląska.

W mediach coraz częściej pojawia się również nazwisko Damiana Warchoła. Napastnikiem mocno interesuje się Odra Opole, która szuka wzmocnień w ofensywie. Warchoł ma na koncie wiele dobrych występów, jednak w obecnym sezonie pełni głównie rolę rezerwowego. Taka sytuacja może budzić frustrację zawodnika i rodzić pytania o jego przyszłość we Wrocławiu. Relacje na linii Damian Warchoł – Ante Šimundža pozostają tematem spekulacji, choć oficjalnie żadna ze stron nie komentuje sprawy.

Na radarze innych klubów znajduje się także Marc Llinares. Hiszpan wzbudza zainteresowanie zarówno w Ekstraklasie, jak i za granicą, w tym w klubach z Hiszpanii. Jego kontrakt wygasa w czerwcu, a brak rozmów o przedłużeniu umowy tylko podsyca plotki transferowe. Dla Śląska ewentualne odejście Llinaresa oznaczałoby mocne osłabienie linii obrony. W obecnej sytuacji finansowej klubu każdy taki scenariusz pozostaje realny.

Ewentualne transfery do Śląska

Jeśli chodzi o wzmocnienia, najczęściej mówi się o pozyskaniu ofensywnego pomocnika. Najwięcej spekulacji dotyczy Hidiego Vitalucciego z Arki Gdynia, jednak o zawodnika rywalizują także ŁKS Łódź oraz Polonia Warszawa. Śląsk ma jednak bardzo ograniczone możliwości finansowe, a środki na transfery mogą pojawić się dopiero po ewentualnych odejściach. Brak konkretnych informacji na temat wzmocnień nie powinien więc dziwić. Kadra Śląska wymaga wzmocnień już teraz, szczególnie w formacji defensywnej. Zespół gra bardzo niestabilnie i traci zbyt wiele bramek, co regularnie dostrzegają kibice. Złe zarządzanie finansami oraz przeciągający się proces prywatyzacji dodatkowo pogłębiają problemy klubu. Na ten moment Śląsk musi dograć sezon obecnym składem, a dopiero później okaże się, w jakim kierunku pójdą dalsze decyzje.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze